Na portalu Niezależna.pl natknęłam się na taką oto ciekawostkę:
KAWA ZA "ZDROWAŚKĘ"

Kawa czy coca-cola za odmówienie określonej liczby modlitw? Tak działa kawiarnia Jedro w Zagrzebiu. Cola to tylko pięć „zdrowasiek”, a za cappuccino należą się cztery "Ojcze nasz".
W lokalu nie podaje się napojów alkoholowych, a przedsięwzięcie finansuje lokalna parafia. – Kiedy zaczynaliśmy, mieliśmy zaledwie 5 stolików. Przychodziło jednak tylu ludzi, że teraz jest ich już 20, a będzie jeszcze więcej – opowiada rozradowany rzecznik przybytku.
Nie można zaprzeczyć, że to ciekawy pomysł na połączenie edukacji religijnej i spotkań towarzyskich przy filiżance wybornej kawy."