26 maja 2007

Reforma służby zdrowia wg koncpecji JANUSZA KORWINA - MIKKE

Pan Janusz Korwin - Mikke napisał w swoim blogu m.in.:

"Szpitale – państwowe czy prywatne – powinny żyć z pieniędzy płaconych bezpośrednio przez pacjentów – a nie przez Ministerstwo Zdrowia czy Narodowy Fundusz Chorób! Tylko wtedy zadziała mechanizm rynkowy, wymuszający minimalizację i racjonalizację kosztów leczenia.
(…)
Nie istnieje (jeszcze) Ministerstwo Wyżywienia ani Narodowy Fundusz Żarcia – i tylko dlatego mamy do wyboru tysiące restauracyj, knajp, jadłodajni, bistro, stołówek, barów, karczem, zajazdów, bistro… tańszych, droższych – na każdą kieszeń."

Napisał również:

"Gdy to piszę, trwa strajk lekarzy. Jest to raczej demonstracja, niż strajk – bo przecież lekarz nie potrafi zostawić chorego naprawdę potrzebującego pomocy. Słyszę właśnie w radio, że jakaś poddenerwowana pani pomstuje, że dziś miała mieć wyjęte szwy… W życiu coś ze trzy razy sam sobie wyjmowałem szwy nie chcąc fatygować lekarza (i tracić czasu na jeżdżenie do szpitala i wystawanie w kolejce…) więc jakoś mało jej współczuję."

http://korwinmikke.blogbank.pl/2007/05/23/leki/#comment-367

Ja mu odpowiedziałam w następujący sposób:

Panie Korwinie - Mikke, a co mają powiedzieć MATKI SAMOTNIE WYCHOWUJĄCE DZIECI z wyższym wykształceniem, które pozostają na BEZROBOCIU? ZNAM ICH BARDZO WIELE! Z Pana rozumowania wynika, że te SAMOTNE MATKI, POMIMO SWOJEGO WYŻSZEGO WYKSZTAŁCENIA mają korzystać z najgorszych szpitali - TRZECIORZĘDNYCH BARÓW? Wierzy Pan, że lekarze - dyrektorzy szpitali choćby państwowych będą mieli na tyle MOCNE KRĘGOSŁUPY MORALNE, że nie będą odmawiać leczenia bezrobotnym, bo nie mają z czego zapłacić za leczenie? Z tego co mi wiadomo, to najciężej CHORUJĄ ci, których nie stać na zaspokojenie elementarnych potrzeb biologicznych i materialnych! Wiadomo również, że silne stresy, w tym m.in. z powodu braku pieniędzy, znacznie osłabiają system immunologiczny. Wiadomo także, że najwięcej dzieci, choćby z mózgowym porażeniem dziecięcym, czy z upośledzeniem umysłowym rodzi się właśnie w rodzinach dysfunkcyjnych, czyli np. niepełnych (znam b. dużo matek wychowujących samotnie takie dzieci, bo mężowie je porzucili, obwiniając je, że urodziły KALEKI; gdzie one mają zarabiać, skoro przez całe dnie muszą dzieci rehabilitować? znam też takie samotne matki na bezrobociu, które muszą wyżywić, utrzymać i rehabilitować 3, a nawet 4 dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym! a one same też muszą się leczyć, bo często cierpią na DEPRESJĘ!). Jak Pan sobie to wyobraża?

Na ile SAMOTNE MATKI będą mogły liczyć na przyjęcie do szpitala, skoro Bukiel i jego SPASIONE towarzystwo (obrzydzenie mnie bierze, gdy patrzę przez ekran telewizora na te SPASIONE gęby strajkujących lekarzy z niedokarmionym w dzieciństwie przez matkę schizotymikiem - Bukielem ) wypowiadają się nt. pielęgniarek, że nie potrzebują do rozmów z rządem pielęgniarek - przyzwoitek? Na ile SAMOTNE MATKI Z WYŻSZYM WYKSZTAŁCENIEM, PRZEBYWAJĄCE NA BEZROBOCIU mogą liczyć na EMPATIĘ i zrozumienie lekarzy- facetów, którzy JAWNIE GARDZĄ KOBIETAMI? Czy SAMOTNIE WYCHOWUJĄCE MATKI Z WYŻSZYM WYKSZTAŁCENIEM PO MASTEKTOMII, PRZEBYWAJĄCE NA BEZROBOCIU, POWINNY w trakcie strajków lekarzy SAME SOBIE ZDEJMOWAĆ SZWY w miejscu, gdzie była AMPUTOWANA PIERŚ????????

Coś mi tu nie gra Panie Korwinie, COŚ MI TU NIE GRA! Skoro ma Pan taki TWÓRCZY UMYSŁ, to proszę mi udzielić odpowiedzi, a zarazem przekonać do swoich projektów, jak umożliwić leczenie wspomnianej grupie kobiet oraz kilkudziesięcioletnią REHABILITACJĘ dzieci niepełnosprawnych intelektualnie, czy ruchowo!

10 komentarzy:

Andrzej.A pisze...

Nie będę się odnosił do tego co napisałaś Ty jak również do tego co napisał JKM.
Bo mówiąc bardzo dyplomatycznie to ani Ty ani JKM nie zdiagnozowaliście sytuacji (problemu). A ja niestety wiem co mówię bo mam żone lekarza i moja mama też była lekarzem.

Gdzie tkwi problem w służbie zdrowia w Polsce. To pytanie mało kto zadaje, a jeśli już ono pada to odpowiedź jest z gruntu fałszywa.
Problemem i głównym hamulcowym reform w SZ są profesorowie, ordynatorzy, szefowie klinik i dtrektorzy szpitali.
Dlaczego? Ano dlatego, że mając pod sobą iluś tam pracowników traktują szpital i tychże pracowników jak prywatny folwark, ciągnąc z tego niezłe profity. Nie mówię, że wszyscy ale dosyć dużo z nich tak się zachowuje.
Klasyczny przypadek to sprawa dr G ze szpitala MSWiA. Facet został m.innymi oskarżony o niewłaściwy stosunek do podwładnych. Najpewniej poszło o kase i ktoś z młodszych ale nie całkiem młodych stwierdził, że ma to w dupie i nie będzie trzeciej wilii albo czwartego samochodu szef kupował za jego robotę.
Tu dochodzimy do problemu korupcji w SZ, ale nie tylko. Problem z korupcją polega nie na tym, że dasz policjantowi 20 zł za to on nie wystawi mandatu za 200, ani nie na tym, że dasz lekarzowi 500 żeby być przyjętym w pierwszej kolejności do szpitala. Problem tkwi w przpisach, które są znacznie wyżej ustalane i które np. praktycznie uniemożliwiają założenie prywatnego gabinetu lekarskiego. Niestety wiem coś o tym bo trwało to 3 lata zanim coś takiego zrobiłem dla żony.
Przepisy, które musi spełnić prywatny gabinet lekarski są takie, że stosując je literalnie to wchodzę do dowolnego szpitala w Polsce i zamykam go natychmiast z powodu nie spełniania norm SANEPIDU.
Czyli przepisy są ustalane dla "swoich", którzy wiedzą jak je obejść lub mają tyle kasy, że mogą je spełnić. A to już nie ma z wolnym rynkiem nic wspólnego.
Takie "lub czasopisma" tylko inaczej sformuowane pewnie też się gdzieś tam znajdują, tylko mało kto o tym wie.
Ci sami profesorowie i ordynaqtorzy nie są zainteresowani żeby kolejny pracownik zrobił specjalizację, napisał doktorat, że o habilitacji nie wspomnę. Bo nie daj Boże mogłoby się okazać, że taki młodziak jest bystrzejszy od szefa i co wtedy, pora się pożegnać z synekurą.
O zatrudnianiu rodziny a zwłaszcza dzieci to nie ma co mówić, bo to wyglada dokładnie tak samo jak wśród adwokatów.

Tak mniej więcej, w dużym skrócie, wygląda diagnoza systemu SZ w Polsce. Wnioski niech każdy wyciągnie sam.

Venissa pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Venissa pisze...

Andrzeju, napiszę na razie, to, co napisałam gdzieś w innym miejscu. Teraz nie bardzo mam czas, bo właśnie wybieram się do pracy. Do reszty odniosę się później. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

'Znam BARDZO DUŻO TAKICH osób, w tym z wyższym wykształceniem, które swoje kontakty z lekarzami ograniczają WYłĄCZNIE do kontaktów z państwową służbą zdrowia! A co mają powiedzieć MATKI SAMOTNIE WYCHOWUJĄCE DZIECI z wyższym wykształceniem, które pozostają na BEZROBOCIU? ZNAM ICH BARDZO WIELE! WG MNIE KRZYSZTOF BUKIEL MA CECHY PSYCHOPATYCZNE! JAK MOŻNA STRAJKOWAĆ KOSZTEM ZDROWIA i ŻYCIA chorego! A dzięki komu lekarze dostają pensje,a? Skąd są brane pieniądze nawet na te marne pensje? No i co z przysięgą HIPOKRATESA i z naczelną zasadą leczenia: PRZEDE WSZYSTKIM NIE SZKODZIĆ?! Ostatnio dostałam propozycję prowadzenia terapii w szpitalu onkologicznym; zapłacono mi całkiem niezłą sumkę za pierwsze spotkanie (zorganizowali pieniądze z jakichś fundacji, czy coś w tym rodzaju); kiedy wzięłam tę kwotę na rękę, to czułam się dziwnie; bardzo DZIWNIE, bo pomyślałam sobie, czy ja na to zasługuję? Czy te pieniądze nie powinny iść na jakieś inne najbardziej pilne potrzeby tych biednych pacjentek? Ludzie z onkologii zgłosili się do mnie NIEPODZIEWANIE;wieści o mojej dość niespotykanej specjalizacji rozeszły się po mieście, stąd to oni pierwsi zwrócili się do mnie, a nie ja; ja myślałam o nawiązaniu z nimi współpracy nieco później i to najpierw w charakterze wolontariusza; owszem, liczyłam na jakąś gratyfikację, ale później, jak może poprawi się syt.w służbie zdrowia sytuacja; nie przeszkadzało mi to,że nie będę otrzymywać na razie wynagrodzenia, choć także ledwo wiąże koniec z końcem (1 etat państwowy, a nie tak jak wielu lekarzy, którzy pracują na kilku uczelniach, czy mają swoje prywatne gabinety; dziwne,że ja już po otrzymaniu dyplomu w zakresie mojej specjalności bez większego problemu mogłam otworzyć własny gabinet, a nawet ośrodek leczniczy; takie mam możliwości); ważniejsze było dla mnie to,że mogę nieść NADZIEJĘ pacjentkom, przyczynić się do zmniejszenia cierpienia, a może nawet wyleczenia! Sam fakt,że widziałam uśmiech i NADZIEJĘ na twarzy śmiertelnie chorych był dla mnie WIELKĄ GRATYFIKACJĄ i nawet wtedy, gdyby okazało się,że jest jakiś straszny kryzys w służbie zdrowia i w ogóle nie byłoby pieniędzy na pensję, NIE OPUŚCIłABYM swoich PACJENTEK;bo to oznaczałoby,że utraciły całkowite zaufanie do lekarzy! Dla mnie prawdziwy lekarz, to ten, który czuje swoje POWOŁANIE,a na pierwszym miejscu stawia dobro podopiecznego; człowiek NIEEGOISTYCZNY I NIEEGOCENTRYCZNY pieniądze stawia dopiero na drugim miejscu...'

P.S.
Napisałam 'psychopatyczny' Bukiel, bo rzeczywiście budzi on we mnie niepokój, zarówno ze względu na język,jakim się on posługuje, jak i na wygląd (p. somatoanaliza)...

Venissa pisze...

JESZCZE DOPISZĘ TO:

Bo prawda jest taka, że podobnie jak w przypadku kształcenia psychoterapeutów, tak i wśród kandydatów na lekarzy powinno przeprowadzać się testy psychologiczne, oceniające ich osobowość i psychologiczną przydatność do zawodu. Wśród lekarzy są WSPANIALI LUDZIE, Z POWOŁANIA, ale są i tacy, którzy W OGÓLE NIMI NIE POWINNI ZOSTAĆ, bo wykazują wątpliwe morale, wątpliwy poziom zdrowia psychicznego. Jeśli ktoś stawia wyżej pieniądze poda WARTOŚĆ ŻYCIA, powinien zostać wykluczony z zawodu! Dobrze zauważyłaś, że te strajki pod przewodnictwem Bukiela to forma EUTANAZJI, zwłaszcza wobec ludzi ciężko, przewlekle chorych, czy tych, których życie znajduje się w bezpośrednim zagrożeniu! To EUTANAZJA także wobec tych, którzy są na BEZROBOCIU i tych wszystkich, którzy co prawda pracują, ale nie stać ich, aby zapłacić 100 zł za 1 wizytę. NIe mówiąc już o dodatkowych badaniach, pozwalających na szybkie zdiagnozowanie i natychmiastowe podjęcie właściwej terapii. Krzysztof Bukiel powinien udać się na ONKOLOGIĘ i spojrzeć prosto w oczy UMIERAJĄCYM PACJENTOM i zapytać się, CO JEST NAJWYŻSZĄ WARTOŚCIĄ i co to znaczy CZUĆ SIĘ SZCZĘŚLIWYM. W każdym razie można z całą pewnością stwierdzić, że w są wśród lekarzy i terapeutów osoby, którzy myślą zupełnie innymi kategoriami niż Krzysztof Bukiel - z zaciśniętymi z zębami i zaciśniętymi pięściami...

Anonimowy pisze...

Od pomocy tym co nie mają pieniędzy są organizacje charytatywne i kościoły.

Dlaczego pani uważa się za osobę zasługującą na więcej uwagi? To że skończyła pani studia nie oznacza że powinna mieć jakieś przywileje.

Andrzej.A pisze...

Venisso:
Twój wpis jak i późniejsze wypowiedzi są niewątpliwie bardzo emocjonalne i opatrzone pozytywnym znakiem empatii wobec ludzi znajdujących się w ciężkiej sytuacji życiowej. Takich ludzi jest w Polsce dosyć dużo, jednakże pojawiła się już dość dawno inna grupa, która tylko żeruje na państwie. Wymusza świadczenia, które im się de nomine nie należą.
Jeśli ponadto dojdziemy do danych z których wynika, że na każde 1000 zł przeznaczone na pomoc socjalną do naprawdę potrzebujących dociera 200. Tak, to są oficjalne dane - koszt obsługi pochłania 80 procent pomocy społecznej. To trudno jest przejść nad tym do porządku dziennego.
Chory jest sytem, odziedziczony wprost po PRL-u, praktycznie bez żadnych zmian.
Chore jest to, że nie ma w Polsce prywatnych firm ubezpieczeniowych konkurencyjnych wobec ZUS-u. Bo ten tak zwany II filar emerytur to za konkurencję wobec ZUS-u uznać nie można. Chore jest to, że "załatwiając" sobie papiery "rolnika" można przestać płacić ZUS (około 900 zł/miesiąc) i staje się człowiek płatnikiem KRUS (około 200 zł/3 miesiące). Że w Polsce są jeszcze prywatni przedsiębiorcy, którzy płacą ZUS to jest wg. mnie dziwne, ale sam do takich należę.

Dla róównowagi przypomnij sobie film z J.Nicolsonem, tytuł chyba "Lepiej być nie może". Kelnerka, której nie stać na dobrego lekarza, która co jakiś czas trafia do kolejnego stażysty w szpitalu ze swoim synkiem. I Nicolson, który nie mogąc znieść faktu, że w "jego knajpie" nie ma "jego kelnerki" załatwia wizytę dobrego specjalisty, który rozwiązuje problem od ręki. To oczywiście z tym rozwiązaniem od ręki jest naciągane ale bardzo bliskie prawdy.

A to, że lekarze protestują teraz a nie 3 albo 4 lata temu to się raczej należy spytać tego całego Bukiela dlaczego nie protestowano przedtem i czy to prawda, że dostaje instrukcje z SLD.

Unicorn pisze...

Trochę nie w temacie..
http://unicorn.ricoroco.com/nucleo/?itemid=117
Lewica ma także swoich czubków ;-)
Tyle w kwestii bajek..
http://www.youtube.com/watch?v=U7XC-c70VyI
A jednak..

Anonimowy pisze...

Venisso, czy ty masz jakis problem z ksztaltami? Powtarzasz jak zaklecie SAMOTNE MATKI Z WYZSZYM WYKSZTALCENIEM, nasowa sie wniosek ze jak matka ma wyzsze wyksztalcenie, to jest samotna i sprowadza na swiat dzieci z porazeniem.. JKM czesto powtarza, ze najlepsze kobiety to te bez szkoly papierow, za to ze szkola zycia, im mniej wyksztalcona, a bardziej oddana dzieciakom i mezowi, a przy tym wesola i pozbawiona "wielkuizmu", tym lepiej... wieksze prawdopodobienstwo gromadki zdrowych bystrych dzieci. Facet tez nie jest idiota, tez rozumie ze z taka kobieta bedzie mu dobrze. Co do wyksztalcenia: jest pelno pracy internetowej dla wyksztalconych ludzi, moze te twoje WYKSZTALCONE SAMOTNE MATKI to te powszechne w Polsce, kompletnie bezuzyteczne puste magisterki? Powiem Ci szczerze: chcialbym miec wybor, czy daje pieniadze na SWOJA NIEWYKSZTALCONA ZONKE I 5 DZIECIAKOW, czy na TWOJE SAMOTNIE WYKSZTALCONE MATKI PORAZONE BIEDA Z NIEZARADNOSCI. Jesli porazenie, jak piszesz, wynika z patologii, to z jakiej do cholery przyczyny mam placic za konsekwencje ICH CHLANIA, CPANIA I KOPULOWANIA Z KIM POPADNIE NA LIBACJACH? Moze jak te matki przestana brac socjalne, to ZACZNA SIE ZASTANAWIAC Z KIM ROBIA DZIECI I PRZESTANA PALIC I PIC W CIAZY? Bedzie im potem latwiej, bo zdrowe to juz od 13-15 roku zycia w calej Europie same pracuja i rodzinie dokladaja, jak jest w polnocnych Wloszech, albo same sobie kupuja gadgety jak w Anglii. Tak nawiasem mowiac, czy ten socjal to nie jest jakis plus, skoro w Polsce kobiety masowo pozbawiaja sie dzieci, a rodza wlasnie te niedorobione? Czy to nie jest taki sposob na przezycie przy nic nie robieniu i przy okazji "wielkie bohaterskie oddanie" matek, ktore co prawda zdrowych plemnikow nie dopuscily, pare dzieciaczkow wyskrobaly lub spastylkowaly, ale akurat te heroicznie przynosza na swiat, na NIE SWOJ KOSZT RZECZ JASNA?! W Anglii z mongola mozna niezle zyc, i TO TUTAJ WIDAC!!!

Anonimowy pisze...

Aha, jeszcze jedno. Niedobrze mi sie robi na widok "lewicowej wrazliwosci". Z jednej podstawowej przyczyny: LEWIcowi SA WRAZLIWI ZA CUDZE PIENIADZE! A PIENIADZE WARUNKUJA PRZETRWANIE! Pod pozorem wspierania paru niedojd i nieuzytkow oslabiaja miliony pragnacych zyc. To sie nazywa falsz i wyludzanie, dla trzezwo myslacego czlowieka "lewicowy" oznacza: "lewy" -tj. zlodziejski i cwaniacki.

Anonimowy pisze...

Aaa, i jeszcze jedno: bo swietej p. Platona w to wtracasz: chyba nie dosc czesto jak dla feministki Platonicznik powtarzal w dialogach, ze KOBIETY powinny RODZIC dzieci i DBAC o dom, a nie UDAWAC ze zajmuja sie meskimi sprawami, na ktore maja po prostu ZA MALO wyobrazni i umiejetnosci przewidywania rozwoju sytuacji?