30 maja 2007

Dobytek Krzysztofa Bukiela!

Oto, co donosi dzisiejszy "Dziennik"

2007-05-29 20:10 Aktualizacja: 2007-05-30 01:22

Szef strajkujących lekarzy mieszka w luksusach

Od kilku dni opowiada o tym, że polscy lekarze zarabiają psie pieniądze i żąda podwyżek. Tymczasem sam Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy i przywódca strajkujących medyków, wybudował niedawno pod Szczecinem okazały dom.

Dom Krzysztofa BukielaBukiel mieszka w ekskluzywnym Morzyczynie, oddalonym o 20 km od Szczecina. Domy w tej okolicy są warte nawet milion złotych - pisze "Fakt". Tańsze posiadłości kosztują tu ok. 700 tys. zł. Willa Bukiela należy do tych bardziej okazałych. Co najmniej sto metrów powierzchni mieszkalnej i bardzo duża działka. Jest tu nawet boisko do koszykówki.

"Fakt" donosi, że pensja Bukiela w związku lekarzy to około 7500 zł brutto miesięcznie. Ale to przecież nie wszystko. Oprócz tego razem z żoną zarabia też prywatnie. Marzena Bukiel, alergolog i pulmonolog, prowadzi swój własny gabinet lekarski. Zorganizowali go w swoim starym mieszkaniu w Stargardzie Szczecińskim. Podobno przyjmuje w nim również jej mąż. Za jedną wizytę żądają ok. 100 zł.

Krzysztof Bukiel wychował się w rodzinie pracownika portowego i pielęgniarki. Potem przez wiele lat pracował jako zwykły internista w Stargardzie Szczecińskim. Wiele razy próbował dostać się do Sejmu. Bez skutku.

Ale zaczął realizować swoje ambicje w inny sposób - jako główny jastrząb w związku lekarzy. Od ubiegłego tygodnia jest przywódcą ogólnopolskiego strajku.

http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=46439

10 komentarzy:

Agnieszka pisze...

Ale czy to coś zmienia w sytuacji przeciętnego lekarza? Czy od 100 metrowego (powierzchnia więcej niż skromna) domu przewodniczącego strajku stażysta ma się lepiej?

Geralt pisze...

agnieszko 24 metry ze slepa kuchnią jest powierzchnią więcej niż skromną, dla lekarzy zapewne masz rację że to wiecej niż skromne co potwierdza teze ze przesadzają. Przypominam o 40% podwyżkach z ubiegłego roku i o tym, że konowały olaly reszte pracownikow medycznych.

Venissa pisze...

Dokładnie tak Geralcie, DOKŁADNIE TAK! Lepiej nie można było tego ująć. Dzięki za tak precyzyjny i skondensowany WNIOSEK

Piotruś pisze...

Nie widzę zależności przyczynowo-skutkowej dwóch tez: Bukiel ma duży dom -> wszyscy lekarze przesadzają ze swoimi żądaniami. Z tego, co wiem, zarobki jakich żądają (abstrahując od tego, że to są żądania nierealne), nie są wyższe od zarobków europejskich, ba, nie są nawet połową z tego, co można zarobić w Niemczech. Więc? Przesadzają?

Chcemy mieć lekarzy, musimy im porządnie płacić, bo inaczej uciekną.

Andrzej.A pisze...

Ja mam tylko jedno pytanie do tych wszystkich, którzy uznają oczekiwania lekarzy za wygórowane, zgodzę się z tym, że obecnie są to oczekiwania mało realistyczne.
Chcielibyście aby dłubał wam w głowie lub komuś z waszych bliskich neurochirurg, który poprzedniego dnia tymi samymi rękami zmywał naczynia, szorował podłogę albo jeszcze coś innego robił, tylko dlatego że z powodu niskich płac nie stać go na pomoc domową?
Bo ja to bym czegoś takiego nie chciał.
Inną sprawą jest ten obecny protest lekarzy, bo biorąc pod uwagę podwyżkę z zeszłego roku, to nie ma takiego rządu po 89, który dałby aż tyle. Wniosek dosyć oczywisty ten protest jest elementem gry politycznej, bo ci co chcieli wyjechać to już wyjechali.
Przy poprzednim Twoim wpisie o lekarzach napisałem więcej o przyczynach patologii w SZ, to się teraz nie będę powtarzał.

Venissa pisze...

Słuchajcie obaj Panowie, nie porównujcie Polski do krajów Zachodu! Gdzie Krym, a gdzie Rzym? Te porównania lekarzy do zarobków kolegów z Zachodu dla mnie są po prostu śmieszne! To są postawy ROSZCZENIOWE facetów- wymoczków, którzy wychowali się w cieplarnianych warunkach pod skrzydełkami rodziców- także lekarzy; strajkują Ci, którzy dostali się na medycynę albo za łapówkę, albo po znajomości; dostawali wszystko przy najmniejszym wysiłku; to pierwsza rzecz (no, wyjątek stanowi Bukiel - syn jakiegoś robotnika (członkowstwo tatusia w PZPR? i dostanie się synka na studia za pochodzenie?)i pielęgniarki; tu mamy do czynienia z tzw. subiektywnym poczuciem wiecznego NIEDOŻYWIENIA BIOLOG. - EMOCJONALNEGO; ciągle więcej i więcej i jeszcze za mało).

A więc jeszcze raz powtarzam:Polska to nie Zachód i nie da nam od razu tego, co byśmy chcieli.trzeba pamiętać o zaborach, kryzysach w okresie międzywojennym, II Wojnie Światowej oraz czasach kolejnego zaboru pod panowaniem ZSRR! Tu trzeba więcej POKORY i ROZUMU, a nie bachorskich ROSZCZEŃ I RYKU rozpieszczonych narcyzów! Tak to widzę. A szczególnie RAZI ten fałsz : BIEDNI LEKARZE, NISKIE PENSJE, a tu taka WILLA! WSTYDU ZA GROSZ NIE MAJĄ! CO oni sobie myślą,że ludzie są tłumokami i nie widzą ich zakłamania?

Ja mam dwa fakultety, odpowiednie stopnie itd. itp. i mieszkam w bloku i ledwo wiążę koniec z końcem. A co mają powiedzieć inni z wyższym wykształceniem, co są na bezrobociu? Piotruś doskonale wie, kogo mam na myśli. Niech pieniądze z budżetu idą na potrzeby z mojego regionu dla innych grup, b-j potrzebujących, a nie dla lekarzy - z willami i prywatnymi gabinetami! Przykład? Moja koleżanka z podwórka (mój rocznik)-wróciła ze Stargardu Szczecińskiego, urządziła sobie w willi rodziców gabinet i pracuje w szpitalu; mąż i ona mają dwa samochody: I JESZCZE JEST ŹLE?

rappaport pisze...

polecam więcej uwagi przy przeklejaniu gotowców.
Artykuł jest z Faktu i jedynie ukazał się na stronie dziennik.pl.
Rzuca to trochę światła na wiarygodność tej informacji.
Choć z drugiej strony nie widzę nic dziwnego że lekarz przez 20 lat pracy dorobil się własnego domu.

Venissa pisze...

@Rappaporcie, zmysły mam ZDROWE, uwaga również mi nie szwankuje i nie rozumiem, czemu mi przypominasz o genezie źródła podanych tu informacji? Fakt faktem, że "Dziennik" przejął info od " Faktów", ale wystarczy przeczytać w całości tekst zamieszczony tej pierwszej gazecie...

"Artykuł jest z Faktu i jedynie ukazał się na stronie dziennik.pl.
Rzuca to trochę światła na wiarygodność tej informacji."

Czy we wszystkim musisz wietrzyć spisek? Nie dajmy się zwariować!!!

"Choć z drugiej strony nie widzę nic dziwnego że lekarz przez 20 lat pracy dorobil się własnego domu."

Mnie to nie dziwi, ale dziwią mnie KŁAMSTWA Bukiela...

POzdrawiam

rappaport pisze...

@Venissa
1/ Przecież nie wygarnąłem tego szczególnie agresywnie (przy okazji zwracam uwagę, że info z dziennika o Tusku jest z tak naprawdę z "Wprost" dziennik.pl ją tylko przekleił podobnie jak onet, wp, czy interia).

2/ Jak jakaś gazeta słynie z tego, że zamieszcza artykuły w rodzaju "Wieloryb wpłynął do Wisły", czy "Mój kot w sylwestra chciał popełnić samobójstwo" to trzeba się sceptycznie patrzeć na inne artykuły, które zamieszcza

Anonimowy pisze...

a ja powiem tak:
dosyć już mam marudzenia lekarzy jak im jest źle mam dosyc słuchania nawoływania o podwyżki
drodzy lekarze możebyscie wreszcie dali sobie na wstrzymanie.
Wam w tych negocjacjach z rzadem nie chodzi o nic tylko ,żeby było więcej kasy dla was, w nosie macie dobro pacjentów.
Sam znam kilku lekarzy i moge z całą odpowiedzialnością stwierdzić,że żaden z nich nie cierpi głody i nie żyje w ubóstwie, a wręcz przeciwnie opływają w luksusach i żyją na bardzo wysokim poziomie.
Mam też pewien pomysł dla Rządu na zwiększenie ilości kasy dla lekarzy
wystarczy dać szanownej klasie lekarskiej do wyboru opcje pracy , tzn:
pierwsza opcja to praca tylko w państwowej służbie zdrowia bez możliwości prowadzenia prywatnej praktyki
i druga opcja to prowadzenie tylko praktyki prywatnej

wtedy osoby które zechcą prowadzić praktykę prywatną zwolnią ogromne ilości pieniędzy które dzisiaj pobierają a wtedy będą one mogły trafić do państwówki a wiec kasy starczy dla wszystkich.
Oczywiście z góry zakładam że jest to nie realne bo pacjent w prywatnym gabinecie bierze się tylko i wyłącznie z zatrudnienia państwowego a więc dalej pat!!!!!
Panie Bukiel nie rób pan miny cierpiętnika bo do biednych Pan nie należysz i myślę że o ile komuś się twe podwyżki należą to na pewno nie Panu!!!!!